Tematyka ludobójstwa dokonanego na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów nie należy do łatwych tematów. Tym bardziej do lekkich lektur, zresztą jak inne pozycje poświęcone zbrodniom niemieckim czy sowieckim.
Dlaczego warto sięgnąć po Pana książkę „Bestie Bandery. Kaci Małopolski Wschodniej”?
To nie jest lektura lekka ani komfortowa, ale dla osób, które chcą zrozumieć dramat wydarzeń w Małopolsce Wschodniej, ma ona istotne znaczenie. Pokazuje bowiem, że przemoc wobec ludności polskiej nie była serią przypadkowych aktów, lecz działaniem o charakterze zaplanowanym. Starałem się pokazać, kim byli ludzie określani potocznie jako „banderowcy” – nazwa ta wywodzi się od Stepana Bandery i odnosi się do jednego z odłamów Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Książka przedstawia ich cele, sposób działania oraz ideologię. W warunkach wojennych to wszystko doprowadziło do brutalnej rozprawy z Polakami, do której doszło zarówno na Wołyniu, jak i w Małopolsce Wschodniej. Z przytaczanych szacunków wynika, że liczba ofiar mogła sięgać nawet 150 tysięcy osób. Kulminacja wydarzeń przypadła na rok 1944, choć akty przemocy trwały także później.
Jak według Pana kształtowała się droga Ukraińców do tej zbrodni?
W publikacji zwracam uwagę na proces radykalizacji, który obejmował zarówno wychowanie, jak i działalność polityczną młodych ludzi. Ideologia nacjonalistyczna stopniowo zyskiwała nadrzędne znaczenie, często wypierając inne wartości. Przywołałem przykład samego Bandery jako osoby, która bardzo wcześnie zaangażowała się w działalność konspiracyjną i podporządkowała jej całe swoje życie. W tym ujęciu lojalność wobec narodu stawała się wartością absolutną, co prowadziło do usprawiedliwiania nawet zbrodniczych działań.
Czy nie brakowało ludzi gotowych realizować te decyzje?
Wręcz przeciwnie. W publikacji przedstawiłem sylwetki kilkudziesięciu osób zaangażowanych w organizację i realizację zbrodniczych działań wymierzonych w ludność polską. Część z nich nie ograniczała się do wydawania rozkazów, lecz brała bezpośredni udział w mordach na cywilach. Staram się również odpowiedzieć na pytanie, skąd brała się gotowość do tak brutalnych czynów.
Jest to jeden z najbardziej złożonych aspektów tej problematyki. Wiele z tych osób przeszło bowiem drogę od działalności w organizacjach młodzieżowych do zaangażowania w struktury nacjonalistyczne, takie jak Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów czy Ukraińska Powstańcza Armia. Wychowanie, oddziaływanie propagandy oraz doświadczenia wcześniejszych konfliktów mogły istotnie wpływać na ich postawy i podejmowane decyzje. Podkreśla się także rolę wojny jako silnego czynnika radykalizującego, który sprzyjał eskalacji przemocy i zacieraniu granic moralnych.
Czy na taką postawę i zachowanie miała wpływ religia grekokatolicka? Czy odgrywała jakąś rolę w tej zbrodniczej postawie?
To jeden z bardziej kontrowersyjnych wątków poruszanych w książce. W niektórych środowiskach religia była traktowana bardziej jako element tożsamości niż realny system wartości moralnych. Jednocześnie należy zaznaczyć, że część duchowieństwa nie sprzeciwiała się jednoznacznie radykalizacji zachowań, a wręcz zachęcała do eskalacji przemocy wobec Polaków. Duchowni nie potępiali wprost mordów, utrzymywali kontakty z działaczami nacjonalistycznymi, co zapewne wywierało wpływ na postawy lokalnych społeczności.
Czy tak też postępowali wyżsi hierarchowie kościelni?
W książce pojawia się refleksja, że choć zdarzały się głosy potępiające przemoc, to często miały one charakter ogólny i nie wskazywały konkretnych sprawców. Stanowisko nie było jednoznaczne i mogło być różnie odbierane przez wiernych.
Jakie przesłanie płynie z tej książki i jakie wnioski może z niej wyciągnąć współczesny czytelnik?
Przede wszystkim jest to próba zmierzenia się z tragicznym fragmentem naszej historii i ukazania, w jaki sposób ideologia ukraińskiego nacjonalizmu, rozwijana m.in. przez środowiska związane z OUN-UPA, wpływała na kształtowanie się postaw skrajnych, często prowadzących do przemocy wobec Polaków, ale też i Żydów. Szczególną rolę odegrały tu idee przywódcy ukraińskiego nacjonalizmu Stepana Bandery, które zakładały budowę państwa narodowego kosztem innych, co w warunkach wojennych sprzyjało radykalizacji działań i doprowadziło do rzezi wołyńskiej, będącej jednym z najbardziej bolesnych i krwawych przykładów eskalacji konfliktu narodowościowego w Europie Środkowo-Wschodniej. Lektura moich książek może więc skłaniać do refleksji nie tylko nad samymi wydarzeniami historycznymi, ale również nad mechanizmami prowadzącymi do skrajnie radykalnych postaw i tym, jak łatwo może dochodzić do dehumanizacji.
