Historianaprawde.pl

Najnowsze publikacje

Wesprzyj działania statutowe

Fundacji Historycznej im. Mariana Rejewskiego

Wcześniej Haagen zażądał stu więźniów z Auschwitz. Osiemnastu zmarło już podczas transportu. Pozostali byli tak wyniszczeni, że większość nie nadawała się — w jego ocenie — do eksperymentów. W liście narzekał, że potrzebuje ludzi lepiej odżywionych i silniejszych, aby wyniki były miarodajne. Nie widział przed sobą ludzi, tylko materiał badawczy, który powinien spełniać określone parametry.Podobnie wyglądały badania nad żółtaczką. Więźniów zakażano, obserwowano rozwój choroby i wykonywano punkcje wątroby. Rudolf Brandt zeznał później, że w wyniku tych doświadczeń zmarło kilku więźniów. Co gorsza, część założeń naukowych była błędna. Cytowany przeze mnie Stanisław Sterkowicz zwraca uwagę, że poglądy Dohmena, Haagena i innych niemieckich bakteriologów dotyczące wirusa nagminnego zapalenia wątroby okazały się niesłuszne.Właśnie dlatego Natzweiler jest tak ważnym rozdziałem „Trzeciej Rzeszy i koncernów farmaceutycznych". Nie wystarczy napisać, że lekarze SS byli zbrodniarzami. To prawda, ale to dopiero początek odpowiedzi. Trzeba pytać, kto dostarczał preparaty, kto finansował badania, kto domagał się wyników i kto później korzystał z uzyskanej wiedzy.W przypadku Natzweiler widzimy lekarzy akademickich, Instytut Roberta Kocha, Luftwaffe, Ahnenerbe i wreszcie Sächsische Serumwerke, którego produkty — według zeznania byłego więźnia przywołanego w dokumentach procesu norymberskiego — były wykorzystywane w doświadczeniach Augusta Hirta.To jest właśnie historia, którą próbuję w tej książce odtworzyć. Za strzykawką trzymaną przez lekarza bardzo często stał ktoś jeszcze. Był producent preparatu, instytut, zleceniodawca albo instytucja zainteresowana wynikiem. Dopiero kiedy zaczniemy sprawdzać te powiązania, zobaczymy pełniejszy obraz tego, czym naprawdę były pseudomedyczne eksperymenty w niemieckich obozach koncentracyjnych.

– Życie rzeczywiście bogate było w różne wydarzenia, ale muszę powiedzieć, że warto było – powiedział Andrzej Mazurowicz na zakończenie swojego benefisu w bydgoskiej Delegaturze Instytutu Pamięci Narodowej.

3 września 1941 roku w Auschwitz po raz pierwszy na dużą skalę użyto Cyklonu B do mordowania ludzi. Ofiarami było 600 radzieckich jeńców wojennych i 250 więźniów obozu. Zamknięto ich w piwnicach bloku numer 11, przy zamkniętych i przysypanych ziemią okienkach, a następnie wpuszczono gaz.

29 sierpnia 1967 roku w więzieniu w Budziszynie zmarł Kurt Heissmeyer, niemiecki lekarz pulmonolog, człowiek odpowiedzialny za jedne z najbardziej odrażających eksperymentów pseudomedycznych prowadzonych w obozie koncentracyjnym Neuengamme.

W ZSRR mówiło się, że Stalin nie wybacza. Lew Trocki stał się tego dobitnym przykładem

18 sierpnia 1939 roku, niespełna dwa tygodnie przed niemieckim atakiem na Polskę, w III Rzeszy uruchomiono mechanizm, który miał doprowadzić do śmierci tysięcy niepełnosprawnych dzieci.

Z OSTATNIEJ CHWILI

Podoba Ci się to co czytasz?

Wesprzyj rozwój naszego portalu

NASZE PATRONATY

Przejdź do treści